głos w pracy nauczyciela, higiena głosu, Praca Nad Głosem, Problemy z Głosem

Witaj szkoło, żegnaj głosie! Czyli 10 powodów, dla których nauczyciele mają problemy z głosem.

Stało się… Wrzesień. Dla dzieci i młodzieży koniec wakacyjnej beztroski. Dla rodziców sporo zmian, wysiłku, lecz  czasem także chwila wytchnienia od własnych pociech i powrót do lubianej rutyny. Dla nauczycieli… no właśnie. Bardzo intensywny i nerwowy czas. Także czas, w którym zaczynają się ich problemy z głosem.

Jeśli chcesz przeczytać dalszą część tego wpisu, zapraszam na stronę: https://akademiaglosu.pl/sklep/2017/09/09/witaj-szkolo-zegnaj-glosie-czyli-10-powodow-dla-ktorych-nauczyciele-maja-problemy-z-glosem/

Tam teraz znajduje się mój blog.

Pupils Sitting At Table As Teacher Stands By Whiteboard

9 myśli w temacie “Witaj szkoło, żegnaj głosie! Czyli 10 powodów, dla których nauczyciele mają problemy z głosem.”

    1. Właśnie o tym piszę. Hałas powoduje odruchową reakcję w postaci nadmiernego natężania głosu, niewspółmiernie dużego w stosunku do potrzeb. Większość nauczycieli podnosi głos bardzo nieumiejętnie, na siłę, mocno napinając przy tym krtań, co z kolei powoduje, że głos się podwyższa. Wysoki głos (nawet głośny) nie ma szans się przebić w szkolnym hałasie, więc zaczynają mówić jeszcze głośniej. To sytuacja w rodzaju „błędnego koła”, które przerwać może tylko właściwe używanie głosu „z przepony” – niskiego i nośnego. W przeciwnym wypadku rzeczywiście „zdzieramy” głos.

      Polubienie

  1. Od 2 tygodni pracuję w przedszkolu z grupą 2-3 latków. Okres adaptacyjny to masakra. Dzieci strasznie płaczą. Powoli musimy wprowadzać zabawy w kole, siedzenie w kole, czytanie dzieciom książeczek, wspólne zabawy integracyjne. Już mam problemy z głosem. Trudno jest pracować głosem i „przekrzyczeć” 22 rozkrzyczanych brzdąców. Myślę, że ma na to wpływ również stres. W całym przedszkolu jest monitoring, a wiadomo, że nauczyciele chcą dać z siebie 100% tym bardziej gdy są świadomi, że ich pracę oglądają rodzice oraz dyrekcja. W mojej grupie jeszcze trudno o jakiekolwiek zajęcia. Jest dużo zabawy. Staramy się aby dzieciaczki czuły się jak najlepiej i szybko się zaklimatyzowały. Niestety w grupie mamy też takie maluchy, które moim zdaniem nie nadają się jeszcze do przedszkola. Są za małe i bardzo tęskną za mamą. Praca z nimi jest bardzo ciężka, ponieważ wszystko jest na nie, ciężko do nich dotrzeć. Rozmowa z rodzicami na niewiele się zdaje, ponieważ pracują i nie mają z kim zostawić dziecka. Po części ich rozumiem, jednak z drugiej strony, to bardzo przeszkadza nam w pracy. Zamiast zająć się prowadzeniem zajęć, musimy ciągle biegać za takim dzieckiem i je uspokajać, ponieważ jak zacznie płakać jedno i nawoływać mamę, zaraz dołączają inni. Bywa naprawdę ciężko i jest trudno uspokoić tyle rozkrzyczanych maluchów. Po 2 tygodniach mam problem z głosem. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo i dzieciaczki się zaklimatyzują w przedszkolu 🙂

    Polubienie

  2. Myślę, że ten ostatni czynnik jest jednym z najważniejszych. I powiem Ci, że ja na studiach (polonistyka) wcale nie miałam zajęć z emisji głosu- na szczęście nie pracuję jako nauczyciel.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s